Wojciech Kass

 

Wojciech Kass – polski poeta, eseista. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim. W 1997 osiadł na Mazurach, gdzie, wraz z żoną Jagienką, opiekuje się Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w Praniu. Jest autorem m.in. książki eseistycznej „Pęknięte struny pełni. Wokół Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego” (2004) oraz takich tomików poetyckich jak „Do światła” (1999), „Jeleń Thorwaldsena” (2000), „Prószenie i pranie” (2002), „Przypływ cieni” (2004) i „Gwiazda Głóg” (2005). Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz PEN CLUBU, stypendysta Ministerstwa Kultury. Został uhonorowany nagrodą „Nowej Okolicy Poetów” za dorobek poetycki. Jest członkiem redakcji dwumiesięcznika literackiego „Topos”. Nie tylko wydaje książki, prowadzi kursy literackie, promuje sztukę słowa, ale również nagrywa płyty, interpretując swoje teksty literackie melodyką pięknego radiowego głosu.

„41” Wojciecha Kassa wzbudza refleksje o – tak rzadko już przywoływanym we współczesnym dyskursie poetyckim – problemie natchnienia i tworzenia pod jego przemożnym, tajemniczym wpływem. Dramatyczna treść tych wierszy: samotność, przemijanie, świadomość śmierci, sąsiaduje z „pieśniami ekstatycznymi”, poetyckimi zaśpiewami, które próbują „iść ku sensowi”, mierzyć się z zagrażającą nicością. Kass właśnie za to przede wszystkim jest niezwykle ceniony przez krytykę – za powrót do poezji natchnionej, do poezji głębokiej i znaczącej.

„Sens słów nie jest tylko tym co one same w sobie znaczą, lecz jest również tym terenem, który oświetlają. Człowiek idzie w ciemności, świeci się tylko kilka słów…” brzmi motto tomiku „41”.

Nie żałuj głaskania umierającemu

Głaszcz umierającego
Po głowie, po ramionach
Głaszcz jak kota po sierści
Żeby zasnął, a nie skonał 

Żeby zasnął, a nie umarł
I obudził się jak dziecko,
Głaszcz mnie mamo, o tutaj,
Żebym sen śnił, a nie umarł. 

Odchodzącemu głaszcz
Widoki, których nie widzi,
Dźwięki, których nie słyszy-
Będą ciepłe, kiedy zgaśnie 

Będą ciepłe, kiedy zgaśnie,
Jak sierść zwierząt, traw,
O tak mnie głaszcz,
Żebym obudził się i wstał. 

Żebym wstał i obudził się
Pogłaskał twarz i ramiona,
Żebyś wstał od tego łóżka
Umarł ze mną, a nie skonał

Po wydaniu tomu „41” odbyła się na antenie Polskiego Radia bardzo interesująca rozmowa o twórczości Wojciecha Kassa, na której zakończenie Iwona Smolka powiedziała:

„Na pewno jest to tom, który trzeba przeczytać. Coś nowego zaczyna się w polskiej poezji.”

Feliks Netz napisał:

„W Polsce każdego roku ukazuje się wiele tomów wierszy, lecz liryki jak na lekarstwo. Zbiór Wojciecha Kassa „41” zawiera liryki, jakich od dawna nie było w polskiej poezji!”